SPYTKOWIANIE TRIUMFUJĄ

PRZECHODNI PUCHAR ZWIĄZKU PODHALAN ZDOBYTY PO RAZ DRUGI
ZADZIAŁ 23.02.2014

I nierealne stało się możliwe. Po zdobyciu trzykrotnie w latach 2008-09-10.r,mieliśmy już puchar na stałe - plan został wykonany, który to obiecali panowie Stanisław Trybuła z Wiesławem Czerniawskim w radiu ALEX podczas wywiadu na tematy sportowe w Spytkowicach, przecież nikt  przez 25 lat nie miał tegoż pucharu na stałe oprócz Nowego Targu. Trybuła i Czerniawski byli i są nadal motorem napędowym tych zawodów na wyciągu Zadział, na które z wielkim zaangażowaniem mobilizują członków oddziału ZP w Spytkowicach. W roku 2011 niestety nowy puchar który to funduje zwycięzca, został utracony na rzecz oddziału z N Targu, powód brak warunków śniegowych do rozegrania biegu płaskiego w którym to zyskujemy większość punktów do klasyfikacji generalnej. Tego roku również nam to groziło bo znowu śniegu było brak. Zdając relacje na spotkaniu opłatkowym naszego oddziału, miałem obawy czy temu zadaniu podołamy, czy po raz trzeci z kolei zwyciężymy, bo dwa zwycięstwa mamy w kieszeni z poprzednich lat, siłą rzeczy pasowałoby zamknąć kartę w historii zawodów. Miałem  wrażenie, że mało kto jest zainteresowany tymi zawodami, w ogóle tylko nieliczni słuchali  o naszych działaniach sportowych, myślałem że nie będzie  za bardzo z kim pojechać ten slalom gigant, mamy dobrych zjazdowców ale nie wszyscy w tym czasie mogą wystartować i może punktów zabraknąć, z Wiesławem dobrze znamy układ sił w innych oddziałach. I dzięki wszystkim którzy postanowili wspomóc w działaniu za co serdecznie dziękujemy dnia 23 lutego, roku pańskiego 2014 na XXXII zawodach o Przechodni Puchar Związku Podhalan tenże puchar trafił w ręce prezesa Mariana Kracika, jak również drugi puchar za najliczniejszy oddział na tych zawodach. Obecnie pan Kracik  jest  trzecim prezesem który dzierży w rękach zdobyte na stałe puchary przez nasz oddział Związku Podhalan w Spytkowicach mimo że nie jesteśmy młodym oddziałem. Wszystko zaczęło się za prezesowania Kazimierza Bielaka po czym te działania kontynuował Bogusław Jarząbek a zakończył te zmagania pan Marian Kracik, mam nadzieję że  na tym nie poprzestaniemy. Póki co wielkie podziękowania za poświęcenie waszego wolnego czasu i umiejętności, mam nadzieje że za rok znów się spotkamy i pojedziemy coby się spotkać z kolegami z innych oddziałów Związkowych. Przecież musimy honorowo dostarczyć nowy Puchar ,,to CHEJ –COBY NIY KIEBY CHEJ ,,.

Tekst . STANISŁAW TRYBUŁA
STF- ZP  ORZEŁ SPYTKOWICE TEAM.
Foto.  Na stronie ZIBI FOTO pan Krałzowicz Zbigniew lub Goral info.